pandemia

Meredith Miller WYJAŚNIA dlaczego tak wielu ludzi NIE ROZUMIE z czym mamy do czynienia w kontekście tzw. „pandemii” [WIDEO]

przez | 15 stycznia 2022

Mamy do czynienia z całym spektrum przykładów od skali mikro, do skali makro. W przykładzie mikro mamy jednostkę, pojedynczą osobę i jej relacje, np. związek przemocowy, w którym się znajduje, albo zależności w jakiej ta osoba pozostaje z władzami, ale gdy przesuwamy się po kontinuum w stronę skali makro, widzimy formujące się systemy. Widzimy rodzinę, środowiska pracy, organizacje, grupy społeczne, ogól społeczeństwa – mówi Meredith Miller, na temat traum i presji społecznych w obecnych czasach.

Odkryć i zrozumieć prawdę

Widzimy te wzorce, od jednostki na poziomie mikro do skali makro. To co ma miejsce w systemach, poczynając od rodziny, aż po społeczeństwo. Napierają one dodatkowych cech, ponieważ system jest większy, niż suma wszystkich indywidualnych elementów, które tworzą. Możemy mieć do czynienia z pojawieniem się tych samych wzorców nadużyć. I moim zdaniem jedną z największych rzeczy, które należy rozpatrzeć jest dysonans poznawczy – wyjaśnia Meredith Miller.

Oceń artykuł!

Średnia ocen. 4.9 / 5. Liczba ocen. 61

Nikt jeszcze nie ocenił. Bądź pierwszy!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Voyager

Mamy do czynienia z celowym i zaplanoeanym działaniem władz na całym chyba Świecie. My, jako społeczeństwo, byliśmy do tego przygotowywani przez wiele lat. Od kobiety z brodą na Eurowizji – do pięćdziesięciu paru płci wymyślonych przez ruchy LGBTQ. Od wyplenisnia z ludzi chrześcijańskich zasad moralnych – do relatywizacji niemal wszystkich zjawisk moralnych i społecznych, z jakimi mamy do czynienia w skali mikro i makro. Od zamachu na WTC 11 wrz. 2001 roku – do oswojenia nas z głęboką inwigilacją na wielu płaszczyznach i wyrobienia w nas nawyku posłuszeństwa wobec tego, co się nam robi. Tu można pisać długo o zmianach społeczno – politycznych jakim Świat został poddany. Wreszcie dziś mamy wielki finał. Tak oto subtelnie kroczy rewolucja Nowego Światowego Ładu. Bardziej dyskretnie niż nazizm w Niemczech po 1933 r. czy komunizm w Polsce po 1945 r. Okazuje się, że nie trzeba zabijać ludzi w lasach i mordować na inne sposoby, żeby zmusić społeczeństwo do niemal bezrefleksyjnego przyjęcia nowego ustroju społeczno – politycznego. Co będzie dalej? Można się domyślać. Wychodzi na to, że Apokalipsa wg Jana Apostoła to nie jest bajka i nie bez powodu zamyka ona dzieje ludzkości opisane w Biblii. Jaki więc ratunek w tej sytuacji? Osobiście, bez oglądania się na kościoły i systemy religijne, przylgnąć całym sobą do Boga, jedynej stabilnej Istoty, pośród zmiennych czasów, jakich jesteśmy świadkami. Nie bez znaczenia jest Jego Imię: JESTEM. Tak sam o sobie mówi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. Wszystko inne od zaufania Bogu powinno się zaczynać. Takie moje zdanie, na trn temat. Niech Pan Bóg Was błogosławi i strzeże. Niech rozjaśni oblicze swoje nad Wami i niech obdarzy Was pokojem.