Stanisław Michalkiewicz o Statucie Kaliskim

Stanisław Michalkiewicz BEZ LITOŚCI o zatrzymaniu Jabłonowskiego, Statucie Kaliskim i V kolumnie w RP! [WIDEO]

przez | 23 listopada 2021

– W ostatnich dniach niezwykle głośno zrobiło się o Statucie Kaliskim. Chodzi o dokument z XIII wieku, który nadaje prawa i przywileje społeczności żydowskiej, mieszkającej na terenie państwa polskiego. W związku z tym, co wydarzyło się 11. listopada w Kaliszu, kiedy to dokonano spalenia kopii tego dokumentu, to rozpętała się ogromna burza medialna. O tym porozmawiam dzisiaj z moim i państwa gościem, czyli ze Stanisławem Michalkiewiczem – mówi redaktor Paweł Zdziarski.

– To jest dziwna sytuacja z kilku powodów. Po pierwsze, warto postawić pytanie: dlaczego organizatorzy tego marszu w Kaliszu, w dniu odzyskania niepodległości, upodobali sobie taką formę demonstracji. Chodzi o palenie kopii Statutu Kaliskiego, który nie obowiązuje co najmniej od trzystu lat – mówi Stanisław Michalkiewicz.

– Ostatnim królem, który ten Status aktualizował, to był Stanisław August Poniatowski, a z chwilą, kiedy państwo polskie przestało istnieć, to przestały istnieć także te wszystkie statuty. To jest dziwny pomysł moim zdaniem. Jest jeszcze drugi powód jest taki, że to był prawdziwy dar niebios dla rządu – rozwiewa wątpliwości Stanisław Michalkiewicz.

Oceń artykuł!

Średnia ocen. 3.2 / 5. Liczba ocen. 48

Nikt jeszcze nie ocenił. Bądź pierwszy!

4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof Akierman

Ten gosciu jest chory na nienawisc… a moze kilka slow o kwotach od Marcinkusa co dosciu malinowy…

Artur

Na obozach organizowanych przez Olszańskiego pojawiają się ludzie noszący rosyjskie flagi.A to co było w Kaliszu miało osłabić i zdezintegrować działania polskiego państwa wobec ataku na wschodzie.

Katon

Ha ha ha…jakiego państwa? To już nie państwo, tylko spółka. Odpuść sobie koleś. Zresztą Aniela i Wladimir już sobie wszystko przez telefon uzgodnili.

Mirosław

Aleksander Jabłonowski vel Wojciech Olszański – głupek albo prowokator, ale pewniej ta druga możliwość.